TRIO

TRIO
moi przyjaciele i ja (nie wszyscy ma się rozumieć:)

sobota, 8 grudnia 2007

Zdjątka

Po prawo fryz zrobiony przez mojego dziubeczka:) ma chłopak wyobraźnię no nie:)

a teraz pokażę wam mojego pieszczocha, który zwykle po śniadaniu idzie się wylęgiwać na moje wyrko. oto on:)

Brzusio:)


Poprzednim razem obiecałam że jak będę miała czas to zamieszczę moje foto brzuszka:) no więc doczekaliście się oto i ono:):):) właśnie Emi mnie strasznie kopie i mam nadzieje że już niedługo będzie chciała poznać nowy świat. Nie mogę się już doczekać kiedy będzie z nami to maleństwo. Wiem, wiem to nowe obowiązki itd. ale naprawdę chcę ją już przytulić i ukochać:):) mój miś Krzyś zresztą też nie może się jej doczekać:P od poniedziałku zaczyna nowa pracę mam nadzieje że wszystko się uda i będzie super:) to na razie ludziska:)

piątek, 16 listopada 2007

Codzienność

Dawno nic nie pisałam, jest to spowodowane nagminnym brakiem czasu i chęci oraz rzetelnym wysiłkiem moich nauczycieli by przypadkiem nikomu się nie nudziło. mam coraz większy brzuszek jak nie zapomnę to zrobię zdjęcie i umieszczę je w blogu. Emilka całkiem dobrze się czuje, wnioskuję to po jej nieograniczonych manewrach bojowych w moim brzusiu:) Poza tym mam masę nauki a człowiekowi się tak strasznie nie chce:( ale to nic już tylko do grudnia a potem robie sobie częściowo labę bo już mi strasznie ciężko a poza tym strasznie nas zasypało i mama się boi o mnie jak jeżdżę do szkoły:) Koffana mamuśka:):) dobrze to na tyle mojego wywodu dzisiejszego. Mam nadzieję się niebawem odezwać:) papatki

piątek, 28 września 2007

For Damien

Kuzynku specjalnie dla ciebie zbieram siły w mych szarych komórkach i formułuje tego posta:) Niestety zaczyna mi sie w końcu nauka i to wcale nie jest takie straszne, gorsze jest to że zmieniło się nam grono pedagogiczne i obawiam się o pewność moich stopni na koniec roku szkolnego, no ale cóż trzeba zakasać rękawy i wziąć się w garść. takie jest życie:P wielu dobrych nauczycieli odeszło którzy w dodatku mnie lubili i co teraz będzie?? jak jakieś zmory przyjdą na ich miejsca to będzie katastrofa i to właśnie teraz w ostatnim roku mojej nauki. Ale bądźmy optymistami wszystko będzie dobrze:) j już sie o to postaram:):) No i jak kuzynku?? już lepiej , niestety ale nie mam zbyt dużo czasu na pisanie bo sami wiecie teraz jest wysyp grzybów i ktoś przy tym musi robić nie:):) teraz idę już spać bo mi się oczka lepią dobranoc:*

niedziela, 9 września 2007

Gratulacje!!



Gratuluję naszej drużynie piłki nożnej "Pogórze Gwoździec" za wygrany mecz z Paleśnicą:) 3:0. Chłopaki normalnie jesteście The Best! :) Poza tym dziś przypada "Święto Fasoli" w naszej gminie Zakliczyn... Fasolka za free:):) czas na szamanko:):) to ja sie zbieram, może pobije jakiś rekord;)

sobota, 1 września 2007

Dzień jak codzień

Witam w ten piękny deszczowo- słoneczny dzionek:) jak w każdą sobotę mamy dla Państwa wiele atrakcji... Pierwszą z nich jest oglądanie łazienki od zaskakującej strony... tzn. Normalnie jak wchodzimy do łazienki to nie zastanawiamy się jak ona wygląda tylko załatwiamy to po co przyszliśmy i gitara. Dziś chcę wam pokazać że łazienka wcale nie jest taka pusta jak się nam wydaje:) zajrzyjcie chociażby za sedes na pewno znajdziecie tam kompana:):) Gdy już dokładnie obejrzycie zakamarki waszej łazienki to zajmiemy się kuchnią... A więc kuchnia w niej mamy bardzo duże pole manewru poczynając od pajęczyn w kątach a kończąc na zakamarkach za lodówką... Gdy i tu wszystko obejrzymy to mam do was wielką prośbę weźcie miotełkę i wysprzątajcie wszędzie tam gdzie zaglądaliście a potem mi pomóżcie bo mi sie tak strasznie robić nie chce!! :):):) Przy okazji mogę was oprowadzić jeszcze po pokoju gościnnym, korytarzu i toalecie no może jeszcze ganek:):)

piątek, 31 sierpnia 2007

Radość z życia

Chcę ogłosić wszem i wobec że jestem szczęśliwą posiadaczką najcenniejszego skarbu na świecie:) Gdy dowiedziałam się o tym fakcie dokładnie 7 maja 2007 roku to po prostu nie mogłam wyjść z podziwu. Każdy pewnie jest ciekaw co to za wspaniały skarb otrzymałam... Otóż noszę pod swoim serduszkiem cudowną istotkę... Julię!!! Już wiem że to dziewczynka i razem z moim słonkiem jesteśmy bardzo ale to bardo szczęśliwi:) jestem teraz w piątym miesiącu ciąży ale nadal nic po mnie nie widać, niestety:( Jednak mam jeszcze czas więc wszystko mogę nadrobić porządną dietą:) Nasz skarb ma przyjść na świat dokładnie 25 grudnia tego roku czyli we Wigilię. Ciekawe czy się wyrobi w terminie:)

Upływ czasu


Właśnie z biegiem czasu tracimy to co najcenniejsze. Na miejsce dawnych dóbr przychodzą nowe lepsze, ale trudno jest nam się pożegnać z tymi rzeczami które używaliśmy dawniej i do których mamy zaufanie, do rzeczy nowych podchodzimy nieraz niechętnie ale jesteśmy zbyt ciekawscy by sobie to odpuścić i w końcu rzeczy stare już zapominamy a rzeczy nowe z biegiem czasu stają się starymi i też o nich zapominamy. Ale czy tak jest zawsze??

To dopiero początek

Właśnie wdrażam się w możliwości tego bloga więc nie miejcie mi za złe że nic na nim jeszcze nie ma. Wkrótce postaram się to zmienić:)